Po raz pierwszy po reaktywowaniu drużyny juniorów w Naszym Klubie uczestniczyliśmy w Międzynarodowym Festiwalu Koszykówki Dzieci i Młodzieży ” KATOWICE EURO 2011″, który odbył się w dniach 17 – 19 czerwca 2011 roku. Była to pierwsza okazja kiedy mogliśmy sprawdzić możliwości drużyny. W turnieju uczestniczyło osiem drużyn z Polski z roczników 1993-4. Stworzono dwie grupy po cztery zespoły, z których dwa pierwsze awansowały do dalszej części turnieju. Nasz zespół został przydzielony do grupy z MTS Zambrów, UKS SP 27 Katowice i Gimbasketem Wrocław. W drugiej grupie wystąpili juniorzy ze Szczecina, Łodzi, Gliwic i Rudy Śląskiej.
Pierwszy nasz mecz rozegraliśmy z zespołem Katowic, w którym to zdecydowanie większość zawodników była dużo starsza od Naszych chłopców. Mecz rozpoczął się od mocnej obrony i kliku udanych akcji w ataku Ragisu. Wraz z przebiegiem meczu jednak koszykarze z Katowic sukcesywnie zwiększali przewagę i do połowy mieliśmy już 10 punktów straty. Po połowie niestety mecz stał się jednostronny i to UKS Katowice wygrał w ogólnym rozrachunku 65:42. W tym meczu z Naszej ekipy wyróżnił się jedynie Jakub Cisek, który zanotował 12 punktów i bardzo dobrze pracował w obronie zespołowej.
Kolejnym Naszym przeciwnikiem była drużyna z Zambrowa. Wreszcie chłopcy doczekali się zespołu w tym samym roczniku co oni czyli 1994. Mecz zaczął się od zdecydowanego prowadzenia Naszego zespołu i tak się też zakończył. Wynik na koniec meczu to 50:35. W tym meczu Nasi zawodnicy pokazali, że stać ich na mocną zespołową obronę oraz na efektowne i skuteczne akcje w ataku. Znów najlepszym zawodnikiem naszego zespołu okazał się Jakub Cisek a dodatkowo wyraźnie dotrzymywał mu poziomu Jakub Zawiślan. Mecz ten można było uznać jako przełamanie w turnieju i mógł on po wcześniejszej porażce dodać wiary w umiejętności naszemu zespołowi.
Ostatni tego dnia mecz rozegraliśmy z drużyną Gimbasketu Wrocałw. Jak się wydawało po popołudniowym dobrym i wygranym meczu będzie to spotkanie walki równy z równym. Jednak okazało się inaczej. Nasz zespół wyszedł mało skoncentrowany i bez wiary w zwycięstwo, co potem przełożyło się na wynik końcowy, który mimo wszystko był niesprawiedliwy do poziomu jaki prezentowaliśmy w spotkaniu. Mecz zakończył się 33 punktowym zwycięstwem Wrocławia, który dodatkowo utrudnił nam grę stawiając przez 40 minut obronę strefową. Nasi chłopcy przy 20 punktowej przewadze niestety opuścili głowy i odpuścili mecz. Dodatkowo kontuzji barku nabawił sie nasz nominalny wysoki Kamil Batko, co w kolejnych spotkaniach bardzo nas osłabiło. W tym meczu nie można nikogo wyróżnić za postawę jedynie można mieć nadzieje na kolejny lepszy dzień. Mimo to po tym meczu było już wiadomo, że zajmiemy 2 miejsce w grupie, ponieważ zespół z UKS Katowice był nieklasyfikowany i kolejnego dnia zagramy z faworytem turnieju Startem Łódź.
Drugi dzień turnieju i mecz półfinałowy ze Startem Łódź, który miał w swoim składzie zawodników ogranych już na parkietach trzecioligowych. Po przeprowadzonej rozmowie przed meczem nasz zespół wychodzi maksymalnie skoncentrowany i do połowy wynik na tablicy to 25-24. Jednak tej koncentracji zabrakło nam na trzecią i najgorszą w tym meczu kwartę, którą przegraliśmy bardzo wyraźnie i która to kwarta zdecydowała, że nasza ekipa musiała uznać wyższość Startu. Mecz zakończył sie wynikiem 72 – 33. Patrząc na wynik każdy się zastanawia jak to możliwe, że do połowy praktycznie remis, a w ogólnym rozrachunku taka wielka przewaga. Stało się tak ponieważ Nasz zespół przegrał trzecią kwartę niespotykanym wynikiem 25-0! Można tu wyróżnić dwóch zawodników nieodpuszczających do końca spotkania, tj. Jakuba Ciska i Jakuba Zawiślana.
Ostatni dzień turnieju to mecz o trzecie w całym festiwalu ponownie z drużyną Gimbasketu Wrocław. Zmotywowani i pełni wiary w swoje umiejętności chłopcy z Regisu zaczynają mecz od prowadzenia i od bardzo dobrej i twardej gry w obronie. Było widać w naszych chłopakach chęć walki o każdy centymetr parkietu i wiarę w sukces. Bardzo dobra gra w tym meczu Jakuba Zawiślana prowadziła nas do zwycięstwa. Na przerwę schodzimy z 3 punktowym prowadzeniem. Po połowie meczu dalej mecz jest bardzo zacięty i gra toczy się ” kosz za kosz”. Na 16 sekund przed końcową syreną na tablicy widnieje wynik 34:34. Wtedy jeden z zawodników Wrocławia trafia rzut za 3 punkty i Gimbasket wychodzi na prowadzenie. Po przerwie na żądanie Regisu przed szansą staje Daniel Grabka, który mógł doprowadzić do remisu, ale niestety nie trafia rzutu za 3 punkty. My następnie faulujemy przeciwników i mecz kończy się wynikiem 41-34! Bardzo dobra postawa naszego całego zespołu dała szansę na końcowy sukces, ale szczęście opuściło nas w samej końcówce meczu.
Cały turniej w Katowicach można uznać za przetarcie po rocznej przerwie. Wynik tutaj był mało ważny, chodziło jedynie tylko o sprawdzenie na jakim jesteśmy etapie treningu i przygotowania do sezonu 2011/2012. Zawody takie są traktowane szkoleniowo, mamy tu możliwość sprawdzenia naszych założeń i ustawienia drużyny w meczu. Naszym celem jest ukształtowanie i zbudowanie zespołu na przyszły sezon, który ma grać w III Lidze Małopolskiej i w Lidze Juniorów.
KOŃCOWA KLASYFIKACJA MIĘDZYNARODOWEGO FESTIWALU KOSZYKÓWKI rocznik 1993 i młodsi:
1. START ŁÓDŹ
2. GTK GLIWICE
3. GIMBASKET WROCŁAW
4. UKS REGIS WIELICZKA
5. POGOŃ RUDA ŚLĄSKA
6. STK WILKI MORSKIE SZCZECIN
7. MTS ZAMBRÓW
8. UKS SP 27 KATOWICE






