Okiem Prezesa

Młodzicy REGISU podejmowali mocny zespół z Nowego Sącza. Pierwsza kwarta to bardzo dobra gra w obronie i profesorska gra Patryka Sudera który widział wszystko a szczególnie Wojtka Szczygła pod koszem. Wojtek – najlepszy tego dnia na boisku świetnie dobrymi manewrami pod koszem oszukiwał wyższych nowosądeczan i rzucając 16 pkt w 1 kwarcie zapewnił pewne prowadzenie wieliczanom 21 -16. 2 kwarta to dalej świetna gra w obronie ( strata tylko 6 pkt w tej kwarcie) i zespołowa w ataku dała prowadzenie wieliczanom 45 -22 co roztrzygneło właściwie wynik spotkania. Po przerwie uśpieni wieliczanie zaczęli grac bardziej indywidualnie a nie zespołowo a najlepszy na boisku tego dnia Wojtek Szczygieł nie otrzymywał prawie żadnych podań. To spowodowało przegrana 3 kwartę 14-18. Czwarta kwarta to powrót do zespołowej gry Wieliczan. Filip Całka i Patryk Suder szybko i dokładnie podawali piłkę do wchodzących pod kosz partnerów ( znowu 12 pkt w tej kwarcie Wojtka Szczygła) sami tez kończąc akcje w odpowiednich momentach. Dzięki temu trener Tomasz Trojan mógł sobie pozwolić by na boisku mogli pojawić się wszyscy zawodnicy.  Mecz który był najlepszym występem młodzików w tym sezonie zakończył się wynikiem 88-52 a punkty zdobyli – Szczygieł Wojciech 30, Całka Filip 21, Janus Łukasz 10, Suder Patryk 8, Chytroś Daniel 7, Wrześniak Jakub 7, Jaglarz Filip 4, Pasula Jan 1.

Chłopcy rozegrali swój mecz zaraz po młodzikach. Przeciwnikiem był również zespół z Nowego Sącza. Od początku widać było większe doświadczenie wieliczan, którzy przecież trenują od 2 lat i rozegrali wiele turniei w mini koszykówce. Doświadczenie to wystarczało ale widać było również iż jest to 1 mecz obu zespołów w ich życiu w lidze. Cały czas widać było różnicę klas obu zespołów a prym w drużynie wieliczan wiedli grający w lidze młodzików Eryk Cygan, Wojtek Jaszczyk, Jakub Baniak, Maciek Pluciński i Antoni Gawor. Bardzo dobrze pod koszami radził sobie Tomek Pamuła który zbierał większość piłek oraz najmłodszy w zespole Radosław Stokłosa ( rocznik 2001) który bez kompleksów grał z starszymi o 2 lata przeciwnikami rzucając też swoje punkty. W czwartej kwarcie trener Hubert Sołtysik grał głownie rezerwowymi zawodnikami dając równo pograć wszystkim zawodnikom i pozwalając przeciwnikom rzucić trochę więcej punktów. Końcowy wynik 76-25 ( 17-2,31-4,13-3,15-16) a szczególnie do przerwy 48-6 świadczy o róznicy klasy obydwu zespołów.Punkty rzucili: Pluciński 9, Cygan 14, Gawor 11, Baniak 8, Jaszczyk 17, Pamuła 5, Błaszczyk 4, Stokłosa 4, Śliwa 2, Arament 2, Nykaza 0, Trojański 0.

Mecz w sobotę rozegrali w Gorlicach również juniorzy którzy postarali się o 2 wygrana w sezonie. Gorlice to zawsze trudny teren jednak zwycięstwo nie było zagrożone ani przez chwilę. Już po 1 kwarcie przewaga osiągnęła kilkanaście punktów ( 21-10 ) i nie zmniejszyła się do końca spotkania. Trener Michał Sarota zadbał by wszyscy zawodnicy zagrali w podobnym wymiarze czasowym i aż sześciu osiągnęło podwójny wynik punktowy. Niestety w porównaniu z meczem z Pałacem znowu strata 72 punktów z Gorlicami ( najwięcej zdobytych punktów Gorliczan w tym sezonie świadczy dalej niezbyt dobrej grze w obronie. Teraz juniorów czekają 2 ostatnie mecze 1 rundy będące meczami prawdy czy juniorzy dołaczą jeszcze do walki o 3 miejsca premiowane awansem do rozgrywek centralnych. Wygranie meczu z Wisłą na jej terenie będzie bardzo trudne ale ze Skawą u siebie pozwoli realnie nawiązać walkę o podium. Brak choćby jednej wygranej postawi juniorów pod ścianą w walce o awansu do ćwierćfinałów MP.

Niedziela rozpoczęła się od meczu kadetów z PM Tarnów. Tarnowianie to brązowy medalista kadeta młodszego z ubiegłego sezonu. Mecz był bardzo dziwny rozgrywany falami które pokazywały możliwości wieliczan ( rozpoczęcie meczu 14-2 w ciągu 5 minut a także kilka fragmentów 2-3 minutowych wygranych po 8-10 do zera). Bardzo dobra i agresywna obrona w tym meczu dawała bardzo wiele bowiem ilość przechwytów i szybkich punktów dzięki gubiącym co chwila piłkę gościom dawała duża przewagę wieliczanom. Myśle ze był to najlepszy mecz w obronie gospodarzy jednak najgorszy jeśli chodzi o skuteczność w ataku. Poza  stabilnym zawsze rzutowo Kulasiakiem i bardzo skutecznie grającym w tym dniu Michałem Śledziowskim pozostali dramatycznie pudłowali z bardzo czystych pozycji. Po profesorsku prowadzący zespól Kamil Kolber mający chyba triple dable czyli ponad 10 asyst i zbiórek raził nieskutecznością w akcjach rzutowych. Aż strach pomyśleć co by się działo gdyby wszyscy rzucali z 50% skutecznością bowiem wynik mógłby być wyższy pewno o 50 pkt. Ale to pokazuje nad czym trzeba  pracować by osiągnąć wynik o jakim zespól myśli czyli awans do finałów MP i walka z najlepszymi. Punkty w tym wygranym 86-57 ( 18-12,27-17,26-14,15-14) zdobyli : Kulasiak 31(1),Kolber 17(1), Zima 14, Śledziowski 8, Palmowski 6, Kowalkowski 6, Kot 2, Całka 2.

Chłopcy starsi w swoim 2 spotkaniu zmierzyli się w Krakowie z faworytem rozgrywek Wisła Kraków. Wystraszeni chyba rywalem wieliczanie przegrali 1 kwartą 4- 27. W pozostałych kwartach wieliczanie nawiązywali już bardziej wyrównaną walke ale Wiślacy przewyższający przede wszystkim wzrostowo naszych zawodników ( 3 zawodników powyżej 180) powiększali przewagę. Kolejne kwarty kończyły się 27-15,28-12 i ostatnia wygrana przez wieliczan 23-17. Końcowy wynik 101-54. Jednak chyba żaden zespół w Małopolsce nie postawi Wiśle równorzędnych warunków. Punkty w tym meczu dla REGISU zdobyli: Cygan 20, Jaszczyk 19, Baziak 9, Pluciński 4, Śliwa 2.

Ostatnim meczem w niedziele był mecz seniorów którzy podejmowali u siebie MKS Gorlice czyli najsłabszy zespól III ligi. Od początku widać było iż osłabiony osobowo zespól z Gorlic trafił na dobrze dysponowany rzutowo nasz zespól. 3 trójki Łukasza Kani w ciągu 4 minut i dwa dynamiczne wejścia Wojtka Gorgonia dały od razu prowadzenie REGISOWI które sukcesywnie powiększaliśmy. 27 -10 po 8 minutach właściwie pozbawiło emocji publiczność. Pozostało tylko oglądanie kolejnych szybkich i widowiskowych akcji w ataku i częstych celnych rzutów za 3. Brylowali w tym szczególnie wspomniani Łukasz Kania i Wojciech Gorgoń oraz debiutujący w seniorskiej drużynie Adam Kulasiak. Wszyscy zagrali poprawnie w tym spotkaniu jednak trzeba mieć świadomość iż przeciwnik nie postawił zbyt wysokiej poprzeczki w tym spotkaniu. Ozdobą spotkania były 3 slam dunk w wykonaniu Bartka Pobochy, Wojtka Gorgonia a takżę Jakuba Gumulskiego który zdobył bardzo efektownym wsadem 100 punkt dla naszego zespołu. Największa strata w meczu była niestety kontuzja bardzo dobrze grającego naszego kapitana Jakuba Gąski który został zniesiony pod koniec 3 kwarty. Mamy nadzieje iż nie jest to grożny uraz i Kuba szybko wróci do treningu. Końcowy wynik spotkania 106-71. Punkty dla UKS REGIS zdobyli Gorgoń 25, Kania 21(5), Kulasiak 15(2), Gumulski 13(1), Gąska 12(2), Zawiślan 7(1), Pobocha 6, Palonek 4, Grabka 3(1).


Dodaj komentarz





nie, 2012-05-20 03:03:29